Gliwice – dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy!!!

W tytule chyba zamieściliśmy wszystko co się dało. Bardzo dziękujemy Gliwicom – i jako miastu i jako Urzędowi Miasta – za wszelką pomoc przy realizacji Rajdu Miejskiego 360°. Dla nas jako organizatorów to wspaniałe doświadczenie. Obiecujemy, że wyciągniemy wnioski z błędów.

Jeśli ktoś chciałby kuknąć jak było z grubsza, zalecamy obejrzenie sobie filmiku tego na jutjubie: TEN FILMIK.

Lista naszych Dobroczyńców długa jest bardzo. Omawiamy Ich w kolejności losowej, więc proszę nie przywiązywać uwagi, że ktoś jest z tyłu, a ktoś z przodu. Zacznę od Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, które podstawiło nam beczkowóz z wodą pitną. Niestety nie znaleźliśmy sposobu na podłączenie się do węża strażackiego, więc i tak myjka działała dzięki uprzejmości jednego z okolicznych mieszkańców i szlauchowi kupionemu naprędce. Kajnar to kajaki. Ewidentne urozmaicenie rywalizacji. Fajna sprawa na każdym, nie tylko miejskim rajdzie. Walka z bezlitosną grawitacją odbyła się dzięki Parkowi Przygody Gliwice. Foty oddają co tam się działo. A podobało się bez wyjątku wszytkim. Uśmiechy dla Nadleśnictwa Rudzieniec, w którym to również grasowaliśmy bezlitośnie. SSM, czyli Śląska Telewizja Metropolitalna zapewniła nam pod Radiostacją obraz tego co się działo na niektórych punktach kontrolnych i zadaniach specjalnych. To jakiś cud techniki! Rajd nie odbyłby się gdyby nie Zakład Specjalnych Usług Wysokościowych, firmie BUNI-Pol Gliwice. No brawo! Dodam tylko, że szef wszystkich szefów, czyli szef BUNI-POLu konserwuje wieżę Gliwickiej Radiostacji, co to wielka jest na 110 metrów i bez jednego gwoździa z drewna modrzewiowego wykonana. Wymieniam także MZUK Gliwice, Politechnikę Śląską, z której to obiektów korzystaliśmy, Śląskie Centrum Logistyki, PTTK Gliwice, ABCwspinania.info, niezawodne towarzystwo fotograficzne, czyli ExMedio.pl i Silne-Studio.pl, wynalazki Trikke trójkołowe, co to się trzeba nagłowić i nawiginać by podjechać do przodu, Agencja Rozwoju Lokalnego, OneFoto.pl.

Wielka robota została wykonana przez Vertical, co to również wysokościówką się zajmuje, Elkomech, czyli Wojcia i Miśka, żołnierzy z fundacji Ja Obywatel. 

Teraz o sklepie rowerowo-narciarskim PiR Sport, w którym to można zakupy robić w samiuśkich Gliwicach mieszkając, ale także można się tam zatrzymać na dobre, jadąc dajmy na to do Jeleniej Góry...

A to jeszcze nie wszyscy!

Bo od zawsze z Rajdami 360° są wydruki wielko- i nieco mniejszo-formatowe od firmy Rekwar. Gdyby nie Tytan Sport z Mikołowa, moglibyśmy pewnie zapomnieć o tak silnej frekwencji na odcinku rolkowym – spora część uczestników śmigała z uśmiechem na ustach na rolkach K2. Sikory Timex – to niezastąpiony ekwipunek każdego rajdowca, a dzięki sikorom owym towarzystwo nam się powiększył, bo w torbach wręczanych najlepszym były właśnie zegarki od Timexa. Poiliśmy się sokami Hortexu, w czupryny (i nie tylko) grzały nas (i nie tylko) Buff®ki, do tego odżywki Windose, gościnne progi Decathlonu, żółty bicykl od BGŻ, zakwaterowanie gości w Qubus Hotelu i nagrody od Dobrych Sklepów Rowerowych.

Z angielska fajnie się mówi last but not least. U nas o taki sprytny zwrocik trudno. Na koniec zostawiamy sobie, niejako na deser, podziękowania dla Aśki i Sylwii z Urzędu Miasta. Szacun za wykon, jak mawiają. Bez Was Dziewczyny to my ani, ani...

Komentarze